poniedziałek, 12 marca 2012

.remotnowo...

i się zaczęło i mam nadzieje, że trwać będzie jak najkrócej :P
załatwianie, jeżdżenie no i kupowanie
to ostatnie akurat najprzyjemniejsze :):P
dodam zdjęcia jak już będzie po...

poniedziałek, 20 lutego 2012

.szpital ah szpital...

nasz szpital za każdym razem
jakiejkolwiek styczności z nim mojej lub kogoś z rodziny
powala z nóg!
dzisiaj moja babcia około godziny 8 wyszła z domu
poślizgnęła się i złamała rękę - pojechała na pogotowie,
tam zrobili prześwietlenie i stwierdzili złamanie z przemieszczeniem
a więc trzeba czekać na nastawienie pod narkozą,
niestety trzeba poczekać kilka godzin bo babcia rano przed 8 zjadła śniadanie...
kilka godzin w pojęciu naszego szpitala to nie trzy albo cztery
tylko jedenaście!
więc babcia od godziny 8 do 20 nic nie je nic nie, pije bo nie można
i czeka sobie z coraz bardziej puchnącą i bolejącą ręką na szpitalnym korytarzu
aż ktoś raczy się nią zająć...
maskara!!!

niedziela, 19 lutego 2012

...

to tak...
oczywiście z diety nici!
chyba tylko wytrwałam dwa tygodnie,
jest mi z tym źle ale moja silna wola wcale nie jest taka silna.
ale będę próbować, jakoś muszę schudnąć!
źle się czuję ze sobą z tym jak wyglądam.

Ksenia ma już dwa zęby i kolejne idą,
za chwilę będzie siadać i z pełzaniem też już sobie nieźle radzi :)
generalnie jest małym cudownym wariatem!
uwielbiam ją jak, uwielbiam jej śmiech, jej miny, jej uśmiech,
jak piszczy, krzyczy i wydaje różne inne odgłosy:)

akcja kredyt, remont, przeprowadzka ruszyła...
jak zwykle bez schodów się nie obejdzie no ale
już się nie mogę doczekać wykańczania mieszkania
będzie piękne :)
z każdym dniem mam dość tego mieszkania
coraz bardziej drażnią sąsiedzi,
coraz bardziej drażni śmierdolenie z rur i wentylacji
no i generalnie dobrze być na swoim

lubię zimę ale niech już będzie wiosna! :P

poniedziałek, 16 stycznia 2012

...

diety dzień 8
nie jest tragicznie.

czwartek, 12 stycznia 2012

.silna wola...

pierwszą mega próbę zaliczam....
na urodzinach T. było tyle pysznych rzeczy,
mufiny, tort tęczowy, pyszność z galaretką i inne...
a tu nic.
ale postanowienie jest
trzeba zrzucić trochę kilogramów...
dam radę!

środa, 11 stycznia 2012

....

zmęczenie materiału.
kilka godzin snu.
kilka chwil.

wtorek, 10 stycznia 2012

.zębole...

tia jakaś maskara.
niech już wyjdą i będzie chwila spokoju
trzecia noc z głowy
szyi swojej nie czuję, ponieważ dziecko
tylko chce spać na rękach...
i jakoś trzeba było się położyć tak, żeby mimo wszystko
była jakoś na rękach a że to nie była naturalna pozycja są skutki uboczne.
ale szyja moja jest do niczego już 5 miesięcy więc luz
przyzwyczajam się powoli.
a i dziecko piszczy a co tak sobie leży i piszczy
można jakieś nerwicy się nabawić!